W górę
Opcje walutowe – Bank nie zachował należytego miernika staranności w procesie oferowania i zawierania transakcji opcyjnych

Klient naszej Kancelarii zawarł w 2006 roku umowę o rozliczane negocjowanych transakcji rynku finansowego (tzw. opcje walutowe). Przed zawarciem umowy odbyły się dwa krótkie spotkania z przedstawicielem Banku, podczas których Klient uzyskał jedynie ogólne informacje na temat proponowanego instrumentu finansowego oraz ryzyka, jakie się z nim wiąże. Klient nie przechodził żadnych szkoleń ani testów adekwatności produktu do profilu i skali prowadzonej działalności, jak również w zakresie wiedzy na temat ryzyka walutowego. Jednakże to nie tylko kwestia naruszenia przez Bank obowiązków i standardów informacyjnych (o których mowa w Dyrektywie 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21.04.2004 r. i Dyrektyw wprowadzających przepisy wykonawcze z 2006 roku) stanowiła podstawę uznania roszczeń Klienta. Biegły opiniujący w sprawie potwierdził zarzuty Klienta, że zawarte transakcje stanowiły skomplikowany zbiór niepowiązanych wzajemnie złożonych struktur opcyjnych. Biegły nie doszukał się także jakiejkolwiek korelacji tychże struktur opcyjnych z bieżącymi ani planowanymi przepływami walutowymi Klienta, co zdaniem biegłego wyklucza identyfikację opcji jako instrumentu zabezpieczającego. Klient – jako mały przedsiębiorca – nie sporządzał prognoz finansowych ani nie realizował długoletniego kontraktu handlowego, na podstawie którego Bank mógłby określić przyszłe przepływy walutowe i tym samym zbudować skuteczną strukturę zabezpieczającą Klienta przed ryzykiem walutowym. Zdaniem biegłego, zawarte transakcje były całkowicie oderwane od potrzeb Klienta w zakresie zabezpieczenia. W wyniku realizacji transakcji opcyjnych Klient poniósł szkodę w wysokości ponad. 2.600.000,00 złotych.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo o zasądzenie części należności wynikającej z rozliczenia transakcji, uznając, iż Bank nie dochował należytej staranności w rozumieniu art. 355 § 2 kc, proponując Klientowi produkt zupełnie niedostosowany do jego potrzeb, a przede wszystkim niespełniający zakładanej przez Klienta funkcji zabezpieczającej.

Sąd Okręgowy w Lublinie (rozpatrujący apelację Banku w sprawie o sygn. akt IX Ga 80/18) przyznał rację Sądowi Rejonowemu, podkreślając, iż dojście do skutku spornych transakcji było efektem zabiegów pozwanego Banku, który wykorzystał swą przewagę nie realizując w sposób pełny i rzetelny wynikającego z prawa unijnego oraz przedstawionych zasad prawa polskiego obowiązku informacyjnego o wszelkich aspektach tych transakcji.

Obecnie toczy się postępowanie sądowe o zasądzenie pozostałej części roszczeń Klienta.

Sprawę prowadzili adw. Marta Knap-Bolesta i r.pr. Jan Kurkus.